﻿<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Demokratyczny savoir vivre w odcinkach">
<author_1="Jan Kamyczek">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="10">
<date="1953-10-25">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
J. K. w Szczecinie. "Pojechałam do córki i zięcia w odwiedziny. W tym samym mieście mieszkają rodzice zięcia. Przez czas mego pobytu co dzień przychodzili na pogawędkę. Czy powinnam była złożyć im wizytę? Słyszałam, że są obrażeni..." — Obecnie nie składa się już "pierwszych wizyt" w oficjalnym stylu. Jeśli znajomym na tym zależało, powinni byli w jakiś sposób zachęcić Panią do odwiedzin.
Czytelniczka z kieleckiego. "W ubiegłym roku pożyczyłam koledze wartościową książkę, której nabycie nie jest łatwe. Już kilkakrotnie zwracałam się z prośbą o zwrot, bądź to osobiście, bądź drogą listowną..." — Dalej listu nie czytaliśmy, bo zamgliły nam wzrok łzy prywatnej rozpaczy. My także pożyczyliśmy kolegom wartościowe książki. My także zwracaliśmy się z prośbą. Nam także nie odpowiedziano na listy. My także nie wiemy co robić. Możemy tylko wołać wielkim drukiem, w imieniu swoim, Czytelniczki z kieleckiego i innych ofiar pożyczania: Ludzie, oddawajcie książki!!!
Olga Z. w Milanówku. "Mimo, iż długo się znamy i prawdopodobnie wkrótce pobierzemy się, nigdy nie rozmawialiśmy o naszych sprawach sercowych w przeszłości. Czy więc teraz mogę spytać go o tę koleżankę?..." — Po co wypytywać, skoro chłopiec sam Pani o tej sprawie opowiedział. Tylko, że Pani posądza, iż "jeszcze coś się za tym kryje", prawda? Otóż nie trzeba być podejrzliwą. W przyjaźni potrzebny jest kredyt zaufania który każe po prostu przyjmować za fakt to co chłopiec mówi, a nie "dopatrywać się". Tylko wówczas możliwa jest atmosfera szczerości i dobrego porozumienia.
Genia w Ostródzie. "Kolega skorzystał z mojego telefonu, by zadzwonić do Łodzi. Potem chciał mi zwrócić koszt rozmowy, lecz się nie zgodziłam i doszło do sprzeczki. Na moje argumenty odpowiedział, że jeśli płaci czasem za mnie bilet do kina lub teatru, to to jest zupełnie coś innego..."
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 



